To był jeden z tych momentów, które od początku było czuć, że będą wyjątkowe. Klasyczny wrzesień, kilka wiadomości od znajomych z pytaniem "kiedy znowu LAN?" - i decyzja zapadła. Tym razem jednak ambicje były większe: planowano zebrać 24 osoby, stworzyć sześć drużyn i zorganizować coś, co od lat pozostawało tylko w sferze pomysłów. Skończyło się jeszcze lepiej - zamiast 24 graczy, pojawiło się ich aż 30. To już nie był zwykły LAN. To było pełnoprawne wydarzenie.
Organizacja chwilami przerastała samych organizatorów. Dotychczas wszystko odbywało się niemal automatycznie, według dobrze znanych schematów. Teraz trzeba było wymyślić wszystko od nowa - od ustawienia stanowisk i sprawdzenia mocy przyłączeniowej, po opracowanie systemu rozgrywek. Zagrano ligę każdy z każdym, po dwa spotkania, a emocje od pierwszych rund sięgały zenitu. Z czasem - jak to zwykle bywa - do głosu zaczęła dochodzić "dyspozycja dnia", ściśle powiązana z częstotliwością wizyt w barze.
Poziom sportowy był jednak naprawdę wysoki. Składy zostały dobrze dobrane, choć jedna drużyna wyraźnie zdominowała resztę. Coraz więcej graczy podchodziło do LAN-ów z prawdziwym zaangażowaniem - taktyki, treningi, przygotowania. Coś, co kiedyś było luźną zabawą przy piwku, stało się formą rywalizacji z prawdziwego zdarzenia.
Całość miała też swój emocjonalny akcent. Na początku wydarzenia pojawiła się niespodzianka - symboliczne podziękowanie dla organizatorów za wszystkie lata wspólnego grania. Chwila szczera i prosta, ale wyjątkowa - nawet najbardziej zaprawieni w bojach uczestnicy mieli w oczach błysk wzruszenia.
A z ciekawszych momentów - po raz pierwszy - gospodarz, Rychu, co jakiś czas zaglądał z uśmieszkiem, by sprawdzić, jak idzie organizacja… i oczywiście wznieść toast za kolejną udaną edycję. Jak zawsze, wszystko zwieńczył filmik autorstwa Reda - pełen emocji, śmiechu i wspomnień, które po latach jeszcze długo będą przywoływać tamten klimat.
To był LAN, który pokazał, że mimo zmian, mimo upływu lat, wszystko wciąż działa tak, jak dawniej - tylko na nieco większą skalę.
1st
2nd
3rd