Zimowe ferie przyniosły spontaniczny pomysł na LAN-a, który szybko przerodził się w pełne emocji spotkanie. Mimo planów rozpoczęcia o rozsądnej godzinie, pierwsze gry ruszyły dopiero po 22 - klasyka, biorąc pod uwagę ówczesne problemy techniczne.
Dziewięcioosobowa ekipa została podzielona tak, by siły były możliwie wyrównane. Grano mecz za meczem, na różnych mapach, a system rozgrywek zmieniał się między MR12 i MR15 w zależności od wielkości lokacji.
Choć rozegrano wiele map, tylko siedem z nich zaliczono do oficjalnej rywalizacji. W pewnym momencie jeden z zawodników drużyny Wschód zakończył udział przed czasem - prawdopodobnie w wyniku intensywnej celebracji i naturalnej potrzeby snu.
Cały wieczór, mimo drobnych przeszkód, zapisał się w pamięci jako spontaniczne, pełne energii spotkanie w duchu rywalizacji i dobrej zabawy.
1st
2nd